Wysłany: 2006-06-16, 12:10 Burmistrz. Plusy i minusy bycia w jednowładztwie.
Nie trzeba być wybitnie spostrzegawcza osoba aby dojsc do wniosku ze w naszym UGiM panuje jednowladzwo czyli to co wodz powie tak reszta owieczek czyni, a tzw. opozycja jest w mniejszosci i nic wielkiego zdzialac nie moga procz drukowania co jakis czas Panoramy Jastrowia i informowania mieszkancow o najwazniejszych sprawach ktore dla reszty radnych czasami sa nie za bardzo porzadane. Chcialabym sie was zapytac jakie sa plusy i minusy tego ze nasz Burmistrz siedzi juz na stolku ponad 24lata. W ogole moze jakies podsumowanie i ogolne opinie jego wieloletniej kadencji?
Do minusow zaliczam:
- stagnacja
- kolesiostwo
- brak checi do dzialania
- brak zrozumienia potrzeb mieszkancow
- praca w warunkach szkodliwych (żenada)
Do plusow:
- nie znam. bo raczej tego co wybudowano podczas jego dzialania nie mozna zaliczyc do plusow? bo przeciez decyzje o budowach hali czy innych takich podejmuje Rada RM.
Mam nadzieje ze bedzie to ciekawy temat. zapraszam.
Myslę, że takim plusem jest np. zdolność naszego wodza do błyskawicznego rozstrzygania konkursów ogłaszanych przez UGiM J-wie na wakujące stanowiska w administracji. Jako przykład mogę podać nie jeden, ale dwa konkursy z ostatnich kilku miesięcy, kiedy to nasz wódz uznał kandydatury córki z-cy nadleśniczego z jastrowskiego nadleśnictwa i zięcia złotowskiego adwokata (obydwoje starsi rodem z PZPR) za najlepsze spośród kilkudziesięciu osób. Po co taka np. Kowalska czy Iksiński mieliby przeżywać koszmary, rzucać się we śnie w ogromnym stresie łudząc się, że to oni właśnie mogliby wygrać konkurs. Nasz wielki wódz zadbał o to, żeby Ci naiwniacy nie szarpali sobie zdrowia i wspaniałomyślnie załatwił temat za nich. On najlepiej wie kto powinien lizać mu tyłek. To ogromny talent, ażeby umieć wybrać właściwego człowieka na właściwe miejsce. I to jest plus naszego wodza. A może znacie inne tego rodzaju przykłady?!
Wiek: 26 Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 799 Skąd: Ciemnogród
Wysłany: 2006-06-16, 18:19
Wybaczcie, ale nie chciałbym, aby ww. posty miały miejsce u nas na forum, bo nie ma w nich żadnych popartych faktami argumentami, jeśli już decydujemy się na tego typu posty, to prosimy o konkrety, kiedy konkursy się odbywały i jakie stanowiska opisujemy :) pzdr.
_________________ Kręcić, wkręcić, uwodzić i nęcić
Kręcić, wkręcić, wzwodzić i wznęczyć
Wyhaczyć, wyrywać, a potem nagrywać
Ocierać, głaskać, muskać i mlaskać
Ugniatać, naciskać, łechtać i pryskać
Nasycać, maczać, spełniać, osaczać
Wybaczcie, ale nie chciałbym, aby ww. posty miały miejsce u nas na forum, bo nie ma w nich żadnych popartych faktami argumentami, jeśli już decydujemy się na tego typu posty, to prosimy o konkrety, kiedy konkursy się odbywały i jakie stanowiska opisujemy :) pzdr.
Koleś to nie w porządku. Forum służy wyrażaniu poglądów. Jeżeli Luc'owi podoba się postawa naszego - jak to ujął - "wodza" w kwestii ustawiania stołków, to jest jego osobista ocena i należy ją uszanować. Znam wiele wypowiedzi na inne tematy innych forumowiczów, gdzie nie były potrzebne fakty, a w tym m.in. na przykład infantylne wypowiedzi Hekate o wyłożeniu przez Sarnę jakiejś kasy na remont ul. 10 Pułku Piechoty. Jeżeli potrzebne są Ci fakty to podam Ci nazwiska, o które chodzi w tamtej wypowiedzi, a mianowicie: Dudek i Kozłowski. I daj sobie na wstrzymanie.
Wiek: 26 Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 799 Skąd: Ciemnogród
Wysłany: 2006-06-17, 06:27
Szanuje jego zdanie i pogląd, ale chciałbym również, aby forumowicze jeśli już piszą o czymś kontrowersyjnym podawali kilka konkretów do poparcia swoich słów.
_________________ Kręcić, wkręcić, uwodzić i nęcić
Kręcić, wkręcić, wzwodzić i wznęczyć
Wyhaczyć, wyrywać, a potem nagrywać
Ocierać, głaskać, muskać i mlaskać
Ugniatać, naciskać, łechtać i pryskać
Nasycać, maczać, spełniać, osaczać
Myslę, że takim plusem jest np. zdolność naszego wodza do błyskawicznego rozstrzygania konkursów ogłaszanych przez UGiM J-wie na wakujące stanowiska w administracji. Jako przykład mogę podać nie jeden, ale dwa konkursy z ostatnich kilku miesięcy, kiedy to nasz wódz uznał kandydatury córki z-cy nadleśniczego z jastrowskiego nadleśnictwa i zięcia złotowskiego adwokata (obydwoje starsi rodem z PZPR) za najlepsze spośród kilkudziesięciu osób. Po co taka np. Kowalska czy Iksiński mieliby przeżywać koszmary, rzucać się we śnie w ogromnym stresie łudząc się, że to oni właśnie mogliby wygrać konkurs. Nasz wielki wódz zadbał o to, żeby Ci naiwniacy nie szarpali sobie zdrowia i wspaniałomyślnie załatwił temat za nich. On najlepiej wie kto powinien lizać mu tyłek. To ogromny talent, ażeby umieć wybrać właściwego człowieka na właściwe miejsce. I to jest plus naszego wodza. A może znacie inne tego rodzaju przykłady?!
Przed 15. laty był ogłoszony konkurs na stanowisko dyrektora Zakładu Energetyki Cieplnej w Jastrowiu. Na długo przed konkuresem było już wiadomo kto zostanie dyrektorem. Ale nasza "kochana" władza potrafiła zadbać o pozory i wybrała 9. osobową komisję konkursową, w skład której wchodzili m.in. Klimczak oraz obecny rzecznik prasowy UGiM Jastrowie, tj. Andrzej Kasprzak. W przeddzień konkursu, w godzinach późno-wieczornych, Sikora zwołał nadzwyczjne zebranie dla członków komisji konkursowej, nawiasem mówiąc suto zakrapiane alkoholem. Do konkursu przystąpiło czterech kandydatów, a w tym m.in.: obecny dyrektor ZEC oraz jego zastępca Grzegorz B., który zważywszy na fakt, iż pracował już w tym zakładzie kilka lat i miał określoną wiedzę oraz doświadczenie, miał teoretycznie największe szanse. Jeden z moich ówczesnych przyjaciół, członek tej komisji konkursowej, opowiadał kiedyś, że rozstrzygnięcie tego konkursu nie mogło być inne, bo (cyt.) "Rysiu życzył sobie, ażeby głosować na Pana St.C." Takie są fakty.
Teraz pan, panie Grzegorzu, wie dlaczego nie mógł pan wygrać tego konkursu?!
Czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego wszystkie zlecenia naszego UGiM Jastrowie na sprzedaż nieruchomości (i inne czynności) przekazywane są do kancelarii notarialnej p. Podmokły. Zlecenia te podpisuje przecież Sikora i coś mi się wydaje, że ma to związek z zatrudnieniem córki przewodniczącego RM p. Przybylskiego w tej kancelarii?!
Czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego wszystkie zlecenia naszego UGiM Jastrowie na sprzedaż nieruchomości (i inne czynności) przekazywane są do kancelarii notarialnej p. Podmokły. Zlecenia te podpisuje przecież Sikora i coś mi się wydaje, że ma to związek z zatrudnieniem córki przewodniczącego RM p. Przybylskiego w tej kancelarii?!
A czy ktoś pomyślał, że prawdopodobnie w zamian za zatrudnienie córki Sikory w miejscowym banku córka pani Prezes została zatrudniona w UGiM Jastrowie. Moim zdaniem to przykład idealnej współpracy!!! (- dodam jeszcze, że za nasze pieniądze).
Czołem
pare słów kieruje do Luca, myśle że wie o mnie troszke za mało i warto by było żeby bzdur wiecej nie pisał.
Nazywam sie Piotr Kozłowski, i moja żona choć jej panieńskie nazwisko brzmiało tak samo jak nazwisko jednego złotowskiego adwokata, wcale nie jest z nim spokrewniona. co więcej teść nieżyje od blisko 25 lat. zapraszam do krajenki na cmentarz, może w ramach pokuty za błazeństwa które wypisujesz na mój temat.
Szanuje jego zdanie i pogląd, ale chciałbym również, aby forumowicze jeśli już piszą o czymś kontrowersyjnym podawali kilka konkretów do poparcia swoich słów.
Czy można się nie zgodzić z powyższą wypowiedzią? Pytanie czysto retoryczne...
Czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego wszystkie zlecenia naszego UGiM Jastrowie na sprzedaż nieruchomości (i inne czynności) przekazywane są do kancelarii notarialnej p. Podmokły. Zlecenia te podpisuje przecież Sikora i coś mi się wydaje, że ma to związek z zatrudnieniem córki przewodniczącego RM p. Przybylskiego w tej kancelarii?!
A czy ktoś pomyślał, że prawdopodobnie w zamian za zatrudnienie córki Sikory w miejscowym banku córka pani Prezes została zatrudniona w UGiM Jastrowie. Moim zdaniem to przykład idealnej współpracy!!! (- dodam jeszcze, że za nasze pieniądze).
Tak mi się wydaje ze jestes chlopie w bledzie bo corka pani Odz. miala w UGiM praktyki albo staz i nie robila tam nic innego jak pomoc przy robieniu herbaty. Jesli Marta Odz. tam pracuje to bede w naprawde wielkim szoku.
Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2006 Posty: 1118 Skąd: Jastrowie
Wysłany: 2006-06-25, 14:30
Katia napisał/a:
Tak mi się wydaje ze jestes chlopie w bledzie bo corka pani Odz. miala w UGiM praktyki albo staz i nie robila tam nic innego jak pomoc przy robieniu herbaty.
Dokladnie.Ona byla tylko tam na praktykach.Tez bylem w szoku jak ja tam zobaczylem :)
Katia napisał/a:
Jesli Marta Odz. tam pracuje to bede w naprawde wielkim szoku.
Ty - szok,a Ja wyprowadze sie z Jastrowia,bo takieog urzednika to ja nie zniose
Czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego wszystkie zlecenia naszego UGiM Jastrowie na sprzedaż nieruchomości (i inne czynności) przekazywane są do kancelarii notarialnej p. Podmokły. Zlecenia te podpisuje przecież Sikora i coś mi się wydaje, że ma to związek z zatrudnieniem córki przewodniczącego RM p. Przybylskiego w tej kancelarii?!
A czy ktoś pomyślał, że prawdopodobnie w zamian za zatrudnienie córki Sikory w miejscowym banku córka pani Prezes została zatrudniona w UGiM Jastrowie. Moim zdaniem to przykład idealnej współpracy!!! (- dodam jeszcze, że za nasze pieniądze).
Tak mi się wydaje ze jestes chlopie w bledzie bo corka pani Odz. miala w UGiM praktyki albo staz i nie robila tam nic innego jak pomoc przy robieniu herbaty. Jesli Marta Odz. tam pracuje to bede w naprawde wielkim szoku.
Zacznę w stylu "Katii", tj. wydaje mi się chłopko, że jesteś w błędzie, bo córka p.O. miała nie praktyki, lecz praktykę (liczba poj.). Ja zaś zastanawiam zię nad sensem tej praktyki, bo jak piszesz chlopko, miała ona praktykę jako pomoc przy robieniu herbaty. Z tego wynika, że ktoś inny robił herbatę, a córka p.O. podawała np. łyżeczkę...Treść Twojego tekstu jest w swej istocie chora, bowiem nie można zgodzić się z tym, że w UGiM Jastrowie traktuje się jako rzecz normalną praktykę w zakresie parzenia herbaty!!! To nie ten adres, chłopko. Pozdro
[ Dodano: 2006-06-26, 09:30 ]
Katia napisał/a:
luc napisał/a:
kozak napisał/a:
Czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego wszystkie zlecenia naszego UGiM Jastrowie na sprzedaż nieruchomości (i inne czynności) przekazywane są do kancelarii notarialnej p. Podmokły. Zlecenia te podpisuje przecież Sikora i coś mi się wydaje, że ma to związek z zatrudnieniem córki przewodniczącego RM p. Przybylskiego w tej kancelarii?!
A czy ktoś pomyślał, że prawdopodobnie w zamian za zatrudnienie córki Sikory w miejscowym banku córka pani Prezes została zatrudniona w UGiM Jastrowie. Moim zdaniem to przykład idealnej współpracy!!! (- dodam jeszcze, że za nasze pieniądze).
Tak mi się wydaje ze jestes chlopie w bledzie bo corka pani Odz. miala w UGiM praktyki albo staz i nie robila tam nic innego jak pomoc przy robieniu herbaty. Jesli Marta Odz. tam pracuje to bede w naprawde wielkim szoku.
Zacznę w stylu "Katii", tj. wydaje mi się chłopko, że jesteś w błędzie, bo córka p.O. miała nie praktyki, lecz praktykę (liczba poj.). Ja zaś zastanawiam zię nad sensem tej praktyki, bo jak piszesz chlopko, miała ona praktykę jako pomoc przy robieniu herbaty. Z tego wynika, że ktoś inny robił herbatę, a córka p.O. podawała np. łyżeczkę...Treść Twojego tekstu jest w swej istocie chora, bowiem nie można zgodzić się z tym, że w UGiM Jastrowie traktuje się jako rzecz normalną praktykę w zakresie parzenia herbaty!!! To nie ten adres, chłopko. Pozdro
Zacznę w stylu "Katii", tj. wydaje mi się chłopko, że jesteś w błędzie, bo córka p.O. miała nie praktyki, lecz praktykę (liczba poj.). Ja zaś zastanawiam zię nad sensem tej praktyki, bo jak piszesz chlopko, miała ona praktykę jako pomoc przy robieniu herbaty. Z tego wynika, że ktoś inny robił herbatę, a córka p.O. podawała np. łyżeczkę...Treść Twojego tekstu jest w swej istocie chora, bowiem nie można zgodzić się z tym, że w UGiM Jastrowie traktuje się jako rzecz normalną praktykę w zakresie parzenia herbaty!!! To nie ten adres, chłopko. Pozdro
Masz facet jakies znaczne kompleksy to widac na odleglosc gdzies cie boli ale chyba sam nie wiesz gdzie. Nie wnikam w poprawnosc i sens praktyki córki pani O. od tego jest szkoła (o ile byla to praktyka). Taki z ciebie pedant czepiasz sie szczegolow a sam robisz bledy w swoich listach. Rowniez polecam wybrac sie do lekarza ale takiego od glowy. Nie pozdrawiam malutki faceciku.
Zacznę w stylu "Katii", tj. wydaje mi się chłopko, że jesteś w błędzie, bo córka p.O. miała nie praktyki, lecz praktykę (liczba poj.). Ja zaś zastanawiam zię nad sensem tej praktyki, bo jak piszesz chlopko, miała ona praktykę jako pomoc przy robieniu herbaty. Z tego wynika, że ktoś inny robił herbatę, a córka p.O. podawała np. łyżeczkę...Treść Twojego tekstu jest w swej istocie chora, bowiem nie można zgodzić się z tym, że w UGiM Jastrowie traktuje się jako rzecz normalną praktykę w zakresie parzenia herbaty!!! To nie ten adres, chłopko. Pozdro
Masz facet jakies znaczne kompleksy to widac na odleglosc gdzies cie boli ale chyba sam nie wiesz gdzie. Nie wnikam w poprawnosc i sens praktyki córki pani O. od tego jest szkoła (o ile byla to praktyka). Taki z ciebie pedant czepiasz sie szczegolow a sam robisz bledy w swoich listach. Rowniez polecam wybrac sie do lekarza ale takiego od glowy. Nie pozdrawiam malutki faceciku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum